chrome.pl down

Tak to tu zostawię… jest ostatnia szansa na gównoburzę pod tytułem „chrome.pl znów nie działa” 😉

Szkoda, no ale właściwie trudno się było czego innego spodziewać. Oficjalna wersja komunikatorowej nerdozy może brzmieć, ze po raz kolejny gorszy pieniądz wyparł lepszy ;-). Tej wersji będziemy się trzymać i dalej klikać w… gtalkach, signalach czy innych telegramach… :>
Screenshot_20180214-102053

Reklamy

Hacker rzekł był… n+1

Jestem pod takim wrażeniem, że aż tu odkopałem… tak wiem nikt tu już nie zagląda, ale w końcu ja to głównie na pamiątkę więc spoko. A sprawa jest taka…
Hacker Staś jest na obozie z harcerzami i tam podczas apelu nastąpiło…

Oraz(!) Specjalne gratulacje dla druha Stanisława Klawitera!
Za to, że nie wpuścił Sanepidu na teren obozu!

Co bawi mnie na tak wielu poziomach, że o ja cię! No i ta duma, gówniarz lat 10, kazali mu pilnować bramy to pilnował i nie przestraszył się jakichś ludzi z legitymacjami, tylko kazał czekać i poszedł zameldować kadrze, że wróg u bram! 😀

WordPress Uo matko…

No dobra, nie ma to tamto trzeba było się w końcu zmigrować.

Chciałem jakoś odzyskać domenę wariat.wordpress… nic tam się nigdy nie działo, konto leży i się marnuje. Poprzestałem na zostawieniu komentarza bez nadziei na odpowiedź. Pojawił się pomysł z bruteforce w nazwie, ale kopanie się z wordpress.com to chyba nie jest coś na co mam ochotę. 😀

No w każdym razie zmigrowałem, jestem dzielny, oglądam to wszystko dookoła i … no za dużo tego jest. Na joggerze było już za dużo, a tutaj…

Jest jeszcze plan, żeby przejrzeć wszystko wstecz i uratować obrazki które poszły na /dev/drzewo razem z imageshack, ale… no umówmy się, że plan jest świetny ale… no właśnie 😀

 

Koniec czyli początek… może :D

Prędzej czy później musiało nastąpić nieuniknione. Kilka tygodni temu padło: 13 lat Jogger.pl i jego zamknięcie. I tak kończy się miejsce od lat opanowane przez obmierzłą nerdozę © Siwa:D.

Szkoda, ale właściwie nie można się było spodziewać, niczego innego. Z plusów dodatnich z mojego punktu widzenia, że to koniec oszukiwania się, że kiedyś się wezmę i naprawię szablon który ładnych parę lat temu się masakrycznie posypał… i tak zostało 😀
Tak czy siak, trzeba zostawić historię i pójść gdzie indziej. Kto wie, może na nowym blogasek odżyje… a może nie.

I to by było na tyle, a na przodzie… kajecik.wordpress.com (bo jakiś kradziej 😀 zajął wariat.wordpress.com i żeby zajął i używał to zajął i nic). Kto wie, może … zobaczymy czy choć uda się zebrać i zaimportować wpisy 😀

Hacker rzekł był…

W piątek i dziś próbowaliśmy z hackerem polować z aparatem na końmetę. Nic z tego nie wyszło bo nie było w co celować choć wiem, że ona tam była i była widoczna bo Boss ustrzelił ją wielokrotnie swoim krótszym obiektywem. Ale ja nie o tym, bo wczoraj przed wyjściem…

Mama: To jak już zobaczysz kometę to pomyśl za mnie jakieś życzenie.

Hacker: Mamo, ale kometa to nie spadająca gwiazda tylko kula z lodu i błota!

😀

Hacker rzekł był…

Wygląda trochę jakgdyby hacker wyszedł z wprawy. Nic podobnego. Można powiedzieć, że zaliczył lvlUp. 😉
Marudził dziś trochę, że się źle czuje. No to został wwmanewrowany, że pójdziemy poczytać i od razu w łóżeczku i blah, blah. Czytać poszłedł z Mamą. Po jakimś czasie…

Mama: OK Staszku, zamknij teraz oczy, bo wiesz sen jest najlepszym lekarstwem na wszystkie choroby
Hacker: Na wszystkie?
– Tak, na wszystkie
– Na śpiączkę też?

No i teraz mamy popsutą mamę… pękła nam ze śmiechu. 😀