Oto dowod…

… jednak zyje. Zyje i mam si edobrze tylko … czasu nie staje.
W Bulgarii bylo zajefakabiscie! Co prawda latania malo, bo pogoda byla prawie taka jak tutaj, a moze nawet chwilami gorsza, ale generalnie GIT! Zawody rozegraly sie szeroko rozumienym rzutem na tasme, ludziska torche zalataly, ja sam uwazam Bulgarie 2004 za dobry poczatek sezona 🙂
A dlaczemu mnei eni bylo? Bo po BG trzeba bylo wydac kolejny numer, a pozniej … wlasnie w miedzyczasie tego wszytskeigo Aeroklub (dzieki naciskom wielu ludzi) zmienil zdanie i zgodzil si ena rozegranie Paralotniowych Mistrzostw Polski w prawdziwych gorach. I tak z organizatora Polish Open / LOOP Cup 2004, zostalem upgradeowany na organizatora Polish Paragliding Open Championships…
Jutro wyjezdzam, przepraszam dzis wyjezdzam do Belluno i juz trzese portkami czy wszystko wypali tak jak powinno.
Ponad setka pilotow na starcie, trudne warunki, pogoda przecietna. Wlasnie pogoda … trzymajcie kciuki za warun!
Co prawda zgodnie z zasdada „Warun byc musi przy swej Karusi, On ja kochal za zywota” bedzie ok, ale na wszelki wypadek trzymajcie!
Pomijam juz fakt, ze do druku oddalismy 13 numer LOOP’a, ze wspomniane Mistrzostwa to 13 Mistrzostwa Polski, ze 13 maja rozpierdzielilo sie auto ktorym mielismy jechac do WLoch, ze … teraz jzu musi byc szczesliwie, musi sie udac …
Tyle tygodni niepogody powinno nam sprzyjac, w koncu ta pierdzielona statystyka musi zadizalac no nie. W razie czego na dzien dzisiejszy przyjmujemy ze ows-public.sembach.af.mil/ sie na prognozach nie znaja 😉

Trzymajcie sie Cieplo, w koncu lato nadchodzi … ja spadam … jade tym razem oblookac Wlochy z „lepszej perspektywy”!
ZDROWKO!