Hacker rzekł był…

W końcu wziąłem się za składanie RepRapa, bawiłem się pół dnia bo rodzinki nie było w domu. Wieczorem szykujemy się do czytania i …

Tata: A jutro po śniadaniu pójdziemy do piwnicy i będziemy budować naszego robota
Hacker: A do czego ten robot?
– To jest taki robot który potrafi robić rzeczy
– Dla mnie też?
– Jasne, dla Ciebie też
– I będę mógł go poprosić o co będę chciał?
– Noooo, tak.
– To ja go poproszę, żeby sprzątał za mnie zabawki.

I w tym momencie tata pękł. 😀

Hacker rzekł był…

Czytamy sobie z hackerem Przygody Guliwera z Wolnych Lektur przy okazji poprawiając literówki pana OCRa przed ostatecznym wydaniem i …

Hacker: Tatooo, ale chyba źle przeczytałeś
Tata: Dlaczego?
– Bo przeczytałeś patrzał a nie patrzył
– Uhm, no bo wiesz tak jest napisane i tak wyszło
– To oni się chyba nie znają na słowach prawda?

Tak, później sprawdziłem – w sumie to Nelka sprawdziła – i poradnia.pwn.pl i pewnie nie powinienem poprawiać skoro tłumaczenie jest z 1784, ale nie mogłem się powstrzymać, najwyżej ktoś przywróci do pierwotnej wersji. W końcu jak mi pięciolatek mówi, że jest byk to nie ma to tamto, trzeba poprawić. 😀