Hacker rzekł był…

Dziura w zębie się pojawiła, małe nieszczęście ale bez przesady (dziś wiadomo nawet, że dziur jest więcej bo byliśmy u dentystki). Tak czy siak nazistowskie wapniaki uznały pojawianie się dziury w zębie jako dobry sposób na zwiększenie nacisku, żeby szczękę myć dokładniej. Tylko nie zawsze wychodzi jak można by się spodziewać…

Tata: Myj zębiska, bo bakterie będą wiercić tę dziurę coraz głębiej i coraz głębiej, aż…
Hacker: Aż się dowiercą do korzenia?
– No właśnie!
– Ale przecież mleczaki nie mają korzenia.

I jak z takim dyskutować? 😀