WordPress Uo matko…

No dobra, nie ma to tamto trzeba było się w końcu zmigrować.

Chciałem jakoś odzyskać domenę wariat.wordpress… nic tam się nigdy nie działo, konto leży i się marnuje. Poprzestałem na zostawieniu komentarza bez nadziei na odpowiedź. Pojawił się pomysł z bruteforce w nazwie, ale kopanie się z wordpress.com to chyba nie jest coś na co mam ochotę. 😀

No w każdym razie zmigrowałem, jestem dzielny, oglądam to wszystko dookoła i … no za dużo tego jest. Na joggerze było już za dużo, a tutaj…

Jest jeszcze plan, żeby przejrzeć wszystko wstecz i uratować obrazki które poszły na /dev/drzewo razem z imageshack, ale… no umówmy się, że plan jest świetny ale… no właśnie 😀